http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Filozofia 6 na 9

Agnieszka Jucewicz
04.08.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 15:36
A A A Drukuj
W kilku programach telewizyjnych Grey skonfrontowano z lekarzami, którzy przestrzegali ją przed AIDS, chorobami wenerycznymi, niepłodnością, a także uzmysłowili jej, że przy takiej eksploatacji ciała grozi jej w wieku 30 lat noszenie pieluchy. Grey z półuśmiechem mówi, że się nie boi. 'Tak jak i żołnierz, który nie odczuwa lęku, kiedy idzie na wojnę'
Sasha Grey namawia do?sterylizacji kotów i psów w najnowszej kampanii organizacji PETA (walczącej o prawa zwierząt). Ma to zapobiegać ich?rozmnażaniu się, a w następstwie zabijaniu lub porzucaniu tych niepotrzebnych
Fot. EAST NEWS
Sasha Grey namawia do?sterylizacji kotów i psów w najnowszej kampanii organizacji PETA (walczącej o prawa zwierząt). Ma to zapobiegać ich?rozmnażaniu się, a w następstwie zabijaniu lub porzucaniu tych niepotrzebnych
ZOBACZ TAKŻE
10 kwietnia 2006 r. Mark Spiegler, jeden z najbardziej znanych agentów gwiazd porno w Los Angeles, dostał e-mail następującej treści: 'Hej, jestem zainteresowana zaistnieniem w branży pornograficznej głównie z jednego powodu. Większość pornosów jest nudna i nie podnieca mnie ani wizualnie, ani fizycznie. Jest tylko garstka aktorów, którzy próbują przesunąć granicę tego, jak powinna zachowywać się kobieta w łóżku i co jej się podoba. Chciałabym być jedną z kobiet, które o tym decydują, nie wspominając o moim nieposkromionym apetycie na seks. Jestem zdecydowana na:...'. I tu następowała długa lista wszystkich możliwych seksualnych kombinacji i odmian, jakie tylko można sobie wyobrazić.

Do listu dołączono kilka amatorskich aktów, na których widać było szczupłą brunetkę z drobnymi piersiami i buzią dziecka. Autorka podkreśliła, że jest już pełnoletnia. 18. urodziny obchodziła miesiąc wcześniej. 'Normalnie nie biorę pod opiekę dziewczyn, które dopiero zaczynają w biznesie, ale jeśli wyglądasz tak dobrze i robisz te wszystkie rzeczy, które wymieniłaś, to dlaczego nie' - odpisał Spiegler. Tydzień później dziewczyna wylądowała w Los Angeles. Miała ze sobą 7 tys. dol., które zaoszczędziła, pracując jako kelnerka w knajpie, a za sobą siedem miesięcy wnikliwego 'studiowania' branży pornograficznej, co głównie polegało na oglądaniu nieskończonej ilości filmów pornograficznych. Dokładnie wiedziała, jaka chce być i co chce osiągnąć. Przybrała pseudonim artystyczny 'Sasha Grey' (od Doriana Greya - bohatera powieści Oscara Wilde'a).

1 maja została zaangażowana do filmu Johna Sagliano - jednego z najbardziej znanych producentów w branży pornograficznej. To on wypromował gonzo - gatunek porno, w którym fabuła w zasadzie nie ma żadnego znaczenia. Chodzi o czysty seks, główną atrakcję stanowią zbliżenia kobiecych genitaliów i pośladków, a stosunek analny to norma. W swoim pierwszym filmie w życiu 18-letnia Grey, wyraziwszy na to pełną zgodę, uprawiała seks z 12 mężczyznami. W ciągu pół roku zagrała w ponad 80 filmach, zarabiając w sumie ponad 200 tys. dol. Brała udział w najbardziej ekstremalnych, brutalnych i ryzykownych scenach. Stały się one jej wizytówką i przyniosły najwięcej pieniędzy.

Feministka robi loda

Przed spotkaniem ze swoim agentem Markiem Spieglerem Grey miała czterech partnerów. Ostatni był kucharzem w knajpie, w której pracowała jako kelnerka. Trochę eksperymentowali z perwersyjnym seksem, ale dla Sashy to był jedynie wstęp do odkrywania własnej seksualności. Ona chciała pójść dalej, on nie. I związek się rozpadł. To początek legendy o Sashy Grey. Dalej idzie tak: - Zaczęłam oglądać pornosy i je analizować - mówi w wywiadzie dla 'Los Angeles Magazine'. - Czy umiałabym przybrać taką pozycję? Czy potrafiłabym się zachować jak ta aktorka? Gdzie powinnam patrzeć, kiedy kamera zmienia kąt patrzenia?

Pod koniec 2005 r. podjęła ostateczną decyzję, że chce zostać aktorką porno. Ale nie jedną z wielu, tylko taką, która zrewolucjonizuje branżę. Miała misję: żadnych sztucznych piersi, botoksu i tlenionego blond. Żadnego mizdrzenia się do kamery. Tylko ostry seks, sporo psychologicznej gadki na ekranie ('im więcej, tym lepiej') i pełna kontrola. Sasha Grey postanowiła bowiem przejąć władzę w świecie zdominowanym przez mężczyzn i pokazać, że 'normalne' kobiety też kochają perwersyjny seks.

Twierdzi, że jest feministką. 'Każda świadoma swoich potrzeb kobieta nią jest' - wyjaśnia. 'Nie jestem ofiarą' - powtarza do znudzenia w wywiadach. 'Nie byłam molestowana w dzieciństwie'. 'Nie czuję się przez nikogo wykorzystywana'. 'Nie czuję się winna z tego powodu, że odczuwam przyjemność, kiedy ktoś mnie dusi albo kiedy ja kogoś dominuję'. 'Sceny, które odgrywam, zawsze odbywają się za obopólną zgodą'. To zdania, które składają się na jej manifest. Czy jest coś, czego nigdy nie zrobi na ekranie? - Tak, żadnych dzieci i zwierząt, poza tym wszystko - mówi wprost w popularnym amerykańskim talk-show 'Trisha'.

Wszechstronna jak da Vinci

Dzisiaj jej nazwisko to marka. W wieku 22 lat Grey ma własną firmę produkującą filmy pornograficzne - jest reżyserką, główną aktorką i agentką. Założyła ekscentryczny zespół muzyczny ATelecine, który gra odmianę black metalu, postpunku i noise. Od czterech lat kręci film dokumentalny o sobie i pisze książkę. Ma na koncie rolę w filmie Stevena Soderbergha 'The Girlfriend Experience', w którym gra ekskluzywną prostytutkę, a także kilka rólek w horrorach klasy B oraz występy w teledyskach The Smashing Pumpkins i The Roots.

Przedstawia się jako: artystka, aktorka porno i... egzystencjalistka. Wśród swoich zainteresowań wymienia: sztukę (performance, Bauhaus, francuskie kino Nowej Fali, projektowanie graficzne), psychologię Carla Gustava Junga, modę, sztukę makijażu i 30-letnią whisky. Na liście jej ulubionych autorów są: Nietzsche, Sartre, Yeats i Anais Nin. Często chodzi ubrana na czarno. Ma mocny sceniczny makijaż i pomalowane na czarno paznokcie. Bardziej przypomina wokalistkę zespołu deathmetalowego niż gwiazdę porno. W branży robi się zakłady, czy moda na Sashę Grey wkrótce się skończy, czy też naprawdę zmieni ona pornobiznes nie do poznania. Mark Spiegler: 'Jestem przekonany, że Sasha Grey na długo pozostanie ikoną porno, ale podejrzewam, że jej kariera rozwinie się w innych kierunkach, które przyćmią jej dokonania w pornobiznesie'.

Negatywny produkt

Naprawdę nazywa się Marta Hantzis. Wychowała się w ubogiej dzielnicy Sacramento North Highlands, gdzie wiele rodzin żyje z zasiłku, a jedyną atrakcją nastolatków jest palenie marihuany i picie whisky na parkingu pod centrum handlowym. 'Nigdy nie chciałam stać się negatywnym produktem tego środowiska' - pisze Sasha na swoim profilu MySpace. 'Wolałam wykorzystać swoje pochodzenie jako źródło inspiracji, jako wyzwanie'. Szkołę średnią zmieniała kilka razy. W żadnej nie czuła się dobrze. Miała najlepsze oceny, ale podobno nie dawało jej to żadnej satysfakcji, bo wiedziała, że poziom nauczania jest niski. Edukowała się sama - czytając filozofów egzystencjalnych, oglądając artystowskie europejskie filmy i słuchając niszowych zespołów.

Jej ojciec odszedł, kiedy miała pięć lat. Wychowywała ją matka katoliczka, która pracowała w instytucji państwowej, i ojczym, który był wiecznie na zasiłku, uzależniony od narkotyków. Matka miała kilku partnerów, ale z żadnym z nich nie udało jej się stworzyć szczęśliwego związku. Od początku wie o karierze córki, ale jej nie akceptuje. Brat i siostra niespecjalnie utrzymują z nią kontakty. Grey na pytania dziennikarzy, czy jej to nie boli, odpowiada: 'A znacie jakąś matkę, która byłaby zachwycona tym, że jej dziecko gra w pornosach?'. Od czterech lat jest w stałym związku. Zaręczyła się. Jej narzeczony Ian Cinnamon zajmuje się projektowaniem i fotografią. Planują ślub i dzieci. - Dzięki temu związkowi szalenie się rozwinąłem - mówił Ian w programie TV, w którym wystąpili razem. - Nie tylko seksualnie. Także jako człowiek. Mam więcej tolerancji dla innych ludzi i ich upodobań. - W domu robię to wszystko, co na ekranie, bo to lubię - twierdzi Grey.

Pełen profesjonalizm

Bardzo inteligentna - powtarzają dziennikarze, którzy mieli z nią do czynienia. Ale mówią, że jest w niej dystans, chłód, jakby była wyprana z emocji Jak robot. Seks to dla niej wyzwanie intelektualne, performance, który służy do przekraczania własnych ograniczeń. Przed rozpoczęciem zdjęć wycisza się, medytuje. Wchodzi na plan z poukładaną wizją swojej roli i przygotowanym tekstem. W ciągu kilku pierwszych minut wyrzuca z siebie jak najwięcej niecenzuralnych słów. Jest nieustraszona - nie boi się żadnego rodzaju scen. Zawsze trzeźwa, w przeciwieństwie do wielu aktorek i aktorów w jej branży.

Nie znosi, kiedy na planie ktoś ją podrywa. Nie toleruje, gdy partner jest odurzony prochami albo alkoholem, brakuje mu zaangażowania albo nie wytrzymuje presji i się rozkleja. Jednym słowem, razi ją brak profesjonalizmu.

- To biznes jak każdy inny - twierdzi Mark Spiegler w niemieckim filmie dokumentalnym 'Porno od 9 do 17' (pokazywanym na ostatnim Festiwalu Doc Review). - Tylko te dziewczyny, które traktują go jak biznes, mają do niego odpowiedni dystans i życie poza pracą, mają szansę coś w nim osiągnąć. Te zaś, dla których porno staje się stylem życia, zachłystują się pieniędzmi albo myślą, że to trampolina do Hollywood - a takich jest najwięcej - szybko gasną. Uzależniają się od narkotyków, alkoholu, kończą jako prostytutki, popełniają samobójstwo. - Sasha jest mądra, odpowiedzialna i dorosła jak na swój wiek. Kiedy inne dziewczyny chcą sobie kupić nowe bmw, ona zastanawia się, czy zamienić swojego hyundaia na tańszy samochód, żeby zaoszczędzić na ubezpieczeniu - mówi Spiegler.

Uwaga! Kłamstwo!

Organizacje antypornograficzne uważają Sashę Grey za wyjątkowo niebezpieczną. To, że jest bardzo młoda, ładna i inteligentna, nie stanowi zagrożenia samo w sobie, ale już to, że ta młoda, ładna i inteligentna dziewczyna opowiada o pracy w przemyśle porno jak o misji, która ma służyć wyzwoleniu kobiet - już tak. Bo na ten atrakcyjny lep może się złapać wiele innych młodych dziewczyn. Środowiska antypornograficzne zaciekle walczą z jej wizerunkiem, podając w wątpliwość jej publiczne wypowiedzi. Widziana z ich perspektywy ta megagwiazda porno to zwichrowana przez los dziewczyna, która wybrała drogę na skróty, żeby osiągnąć sukces. Ale jeszcze nie wie albo nie chce się przyznać do tego, jaką cenę płaci się za ten rodzaj sławy. Amerykańska organizacja Antipornography.org w serwisie YouTube opatrzyła komentarzem każdą wypowiedź Sashy Grey podczas jej słynnego wystąpienia w popularnym amerykańskim talk-show 'Trisha'. Wygląda to mniej więcej tak:

Sasha: 'Lubię zadawać ból i doświadczać bólu'.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się