Zobacz trendy jesień-zima 2009/2010.
Tym razem więcej szarości niż czerni. Trudno uwierzyć, a jednak. Po lecie w szafie zostają: asymetria, szerokie spodnie, błysk, zaznaczone ramiona i mundurowe żakiety (zawdzięczamy to Jacksonowi). Nowości i sezonowy oblig to: efekt dyskotekowo-rockandrollowy, impresje rosyjskie i antyczne, wąskie spodnie, za duże marynarki, coś wspólnego z lalką Barbie i córką rybaka.
Przegląd garderoby
Moda z jednej strony się komplikuje, z drugiej - upraszcza. Tyle samo w niej dekonstrukcyjnych cięć i rzeźbiarskich upięć (co tu dużo mówić - niepraktycznych dla zwykłej śmiertelniczki), ile quasi-klasycznych grzecznych płaszczy i garsonek (oklaskami witamy kolejną odsłonę kostiumu z ołówkową spódnicą). Francuski 'L'Officiel' tę tendencję mianował First Lady wybiegów. Dla Pierwszej Damy projektanci rezerwują więc idealnie skrojone żakiety, ugładzone sukienki, kaszmirowe kardigany, rękawiczki i podkreśloną talię. Na tak wysokim szczeblu nie obejdzie się bez perwersji - konserwatyzm przełamany jest ekstrawaganckimi butami lub koronkowymi rajstopami. Teraz ideałem jest połączenie niegrzecznego z grzecznym (tak samo jak w seksie) albo, mówiąc dosłowniej, starego z supernowym. Wyznawcą tej zasady jest paryski butik Colette - jedno z najbardziej trendsetterskich miejsc na świecie - promujący obecnie proste jedwabne sukienki młodej greckiej projektantki Mary Katrantzou drukowane symetrycznie w starodawne flakony
perfum. Od lat ambasadorem takich kontrastów jest również Alber Elbaz, który projektuje dla najstarszego domu mody Lanvin. W najnowszej kolekcji pomysły nawiązujące do korzeni stylu samej Jeane Lanvin (czyli retro do potęgi, Lanvin osiągała szczytową formę w latach 20. i 30.) zderzył z awangardowym sposobem szycia - niewykończonymi tkaninami i oryginalną, futurystyczną biżuterią.
Pocztówki z podróży Sezon jest zróżnicowany, bo tuż obok paradują prawdziwe diwy w stylu Marii Callas (D&G, Lauren), lotniczki i motocyklistki w wielkich kaskach (Hermes, Lagerfeld), starożytne boginie (Viktor & Rolf, Balenciaga) i folklorystki z rejonów Rosji (Galliano, Kenzo). Podróżować jest bosko! W związku z tym na czasie są wszelkie nawiązania do opery - choćby nadruk afiszu z 'Traviaty' na T-shircie, inspiracje męskim uniformem i mundurem - czyli surowa kobiecość militarna, znajomość antycznych kanonów - upięcia, marszczenia jak na rzeźbach Fidiasza, i najbardziej spektakularna tendencja orientalna - romantyczne wzory, żakardowe tkaniny i egzotyczna biżuteria jednocześnie. Równie orientalna w moim odczuciu jest inwazja koloru różowego na wybiegach. Niepoważny i tandetny z założenia róż w poważnych i nietandetnych fasonach nabiera innego znaczenia, które warto przemyśleć (
Dior). Proponowany najczęściej w komplecie z czernią wygląda elegancko i nowocześnie. Obok różu na aktualnej palecie znajdziemy też sporo koloru zielonego i pomarańczowego oraz wszystkie odcienie niebieskiego (Valentino,
Versace).
Z kamerą wśród zwierząt Jednak czym byłby ten okres bez futra? Projektantom trudno sobie to wyobrazić (oprócz Stelli McCartney nieużywającej skór zwierzęcych). Krótkie, długie, szare, czarne lub w mocnym kolorze - to obojętne. Chodzi o puszystość i rozbudowanie górnej części sylwetki (Pucci, Dolce & Gabbana).
Prada jak zawsze wyskoczyła przed orkiestrę i zaprojektowała z futra sukienkę. Dla miejskiej yeti przewidziano również coś z safari i ornitologii. Wśród animalistycznych, lżejszych gatunkowo smaczków znajdziemy pióra, sylwetki ptaków i nadruki w cętki. Wszelkie panterki proponowane od kilku sezonów już coraz mniej kojarzą się z latami 80. Dzięki 'niealexisowym' stylizacjom stają się dziś synonimem ekstrawaganckich i wyrafinowanych fanek mody. Tym bardziej że okres lat 80. to nie powód do wstydu. Przeciwnie - przepastna skarbnica inspiracji. Kolejny raz podniecamy się więc zaznaczonymi ramionami (Balmain, Givenchy). Tym razem chodzi o efekt Superbohaterki. Komiksowy wizerunek pomagają stworzyć dekolty V (Chanel, YSL), śliska skóra (Ferretti) i wysokie buty. Kozaki kotki za kolano, często nawet do połowy uda są niczym pończochy. To coś na pograniczu elegancji i erotyki. Supersexy! I znów coś a propos Miucci Prady - zwykłe kozaki okazały się dla niej zbyt zwykłe i do wełnianych sweterków zaproponowała gumiaki.
Fanklub metalu Latem oślepialiśmy się blaskiem złota, przyszedł czas na skromniejszy metal. Szlachetnie lub nieszlachetnie - to sprawa drugorzędna, chodzi o efekt srebra. Szczególnie w zestawach z czernią lub szarościami. Srebrne zamki, zatrzaski, nity i ćwieki (Marant, Cavalli), srebrne cekiny i blaszki (Gucci). To kolejna reminiscencja lat 80. Prawdziwa dyskoteka, a nawet pogoteka. Coś pomiędzy estetyką rockandrollową, heavymetalową i dyskotekową. Moda lubi błyszczeć. Lśnią lakierowane masywne buty i torebki, błyszczą tkaniny (najmodniej - welury i dżerseje). Wytyczne w sprawie aktualnego szyku nie zmieniają się od kilku sezonów - trochę klasyki, trochę nowoczesnych dodatków, w sylwetce więcej na górze niż na dole, trochę rzeźbiarskości, trochę warstw i trochę rocka. Myślę, że nowa
moda znów jest bardzo przyjazna kobiecie, a przez rozpiętość tematyczną trafia w gusta każdego. Każdego, kto chce, rzecz jasna. I jak widać po wszystkich naszych dzisiejszych imprezowiczkach, projektanci wiedzą, że współczesna kobieta jest Superbohaterką. Nawet w gumiakach.