O tym, dlaczego kobiety boją się wizyty u ginekologa i jak sprawić, by badanie nie było stresem - rozmowa z seksuologiem i specjalistą ginekologii i położnictwa dr Hanną Caban
ZOBACZ TAKŻE
- Nowoczesna antykoncepcja (18-02-10, 01:00)
- WWW antykoncepcja tu: (30-09-09, 12:28)
- Cola-cola zamiast... prezerwatywy, czyli mity o antykoncepcji (30-09-09, 12:26)
- Antykoncepcja, czyli kto pyta, nie błądzi (29-07-09, 10:00)
- Nie bój się ginelokoga (02-07-07, 11:00)
- Przewodnik po antykoncepcji (14-05-05, 01:00)
- Hormonalna antykoncepcja dla mężczyzn (06-03-04, 01:00)
- Pigułka "raz na kwartał" (06-12-03, 01:00)
SERWISY
Irena Cieślińska: Dlaczego kobiety boją się wizyty u ginekologa?
Dr Hanna Caban: - Boją się przede wszystkim te dziewczyny, które jeszcze nigdy nie były w takim gabinecie - i to jest absolutnie normalne. Tak już jesteśmy skonstruowani, że boimy się nieznanego. Zdarza się, że panie są uprzedzone, bo trafiły kiedyś na niedelikatnego lub dość obcesowego lekarza. Niektórzy są też spięci, bo tak działa na nich sterylny, medyczny zapach przychodni.
Prowadzi Pani "Przyjazny gabinet". Na czym to polega? Czym to miejsce różni się od innych gabinetów ginekologicznych?
- Jestem przekonana, że każdy bez wyjątku gabinet powinien być przyjazny. Jestem otwarta na problemy pacjentek. Staram się wyprzedzać ich pytania, bo niekiedy są spięte albo zawstydzone podczas wizyty i trudno im jest inicjować rozmowę. Jeśli nie ma absolutnej medycznej konieczności, a pacjentka jest niezwykle onieśmielona, przy pierwszej wizycie poprzestaję na rozmowie, pozwalam jej się oswoić z gabinetem. Pracuję nad taką atmosferą, by pacjentka czuła, że może zadać bez skrępowania każde pytanie i że nie zostanie ono wyśmiane ani zbagatelizowane.
Skąd wiadomo, który gabinet okaże się dla nas przyjazny?
- Mamy takie kolorowe naklejki z logiem akcji i słowem TAK oraz hasłem: tu możesz porozmawiać o nowoczesnej antykoncepcji.
Porozmawiajmy więc o nowoczesnej antykoncepcji - co nowego wydarzyło się w medycynie, jeśli idzie o planowanie rodziny w ostatnim roku?
- Warto wymienić trzy nowości: rok temu pojawił się hormonalny pierścień dopochwowy, bardzo wygodny i chwalony przez pacjentki. Mamy też antykoncepcję doustną najnowszej generacji realizującą schemat 24+4. Chodzi po pierwsze o to, by pigułkę łykać codziennie, przez 28 dni i unikać przerwy, która rodziła najwięcej pomyłek. Dziś, kiedy dawki hormonów są minimalne, nawet jednodniowe wydłużenie tej przerwy może zaburzyć ochronę antykoncepcyjną. Po drugie, zgodnie z najnowszymi światowymi tendencjami staramy się, aby poziom hormonów podczas comiesięcznej przerwy nie spadał do zera - dzięki temu kobiet nie dotyka pogorszenie nastroju. W tych pigułkach zastosowano gestagen czwartej generacji - ma działanie niemal identyczne z progesteronem. Jedyna różnica - i proszę zauważyć, że jest to różnica na plus - polega na tym, że pacjentki nie gromadzą wody w organizmie i poprawia im się cera.
Coś jeszcze?
- Ostatni hit to pierwsza tabletka z naturalnym estrogenem, o znakomitym profilu bezpieczeństwa, nowatorska również dlatego, że czterofazowa, o bardzo niskiej zawartości hormonów, naśladująca ich zmiany w naturalnym cyklu. Jest doskonała na przykład dla pacjentek w wieku przedmenopauzalnym.
A na co jeszcze czekamy?
- Ja osobiście czekam na mała wkładkę hormonalną. Ta dostępna obecnie nie nadaje się dla wszystkich, zwłaszcza nie nadaje się dla pacjentek, które mają macice o niewielkich rozmiarach.
A czy w końcu doczekamy się skutecznej antykoncepcji dla mężczyzn?
- Prace nad tym trwają już wiele lat, ale na razie środki te powodują, niestety, albo zaburzenia erekcji, albo trudno odwracalne zmiany w nasieniu. Umiemy zablokować rozwój plemników, ale nie potrafimy skutecznie znieść tej blokady. Wszystko dlatego, że panowie, w przeciwieństwie do nas, nie są istotami "cyklicznymi".
Dr Hanna Caban: - Boją się przede wszystkim te dziewczyny, które jeszcze nigdy nie były w takim gabinecie - i to jest absolutnie normalne. Tak już jesteśmy skonstruowani, że boimy się nieznanego. Zdarza się, że panie są uprzedzone, bo trafiły kiedyś na niedelikatnego lub dość obcesowego lekarza. Niektórzy są też spięci, bo tak działa na nich sterylny, medyczny zapach przychodni.
Prowadzi Pani "Przyjazny gabinet". Na czym to polega? Czym to miejsce różni się od innych gabinetów ginekologicznych?
- Jestem przekonana, że każdy bez wyjątku gabinet powinien być przyjazny. Jestem otwarta na problemy pacjentek. Staram się wyprzedzać ich pytania, bo niekiedy są spięte albo zawstydzone podczas wizyty i trudno im jest inicjować rozmowę. Jeśli nie ma absolutnej medycznej konieczności, a pacjentka jest niezwykle onieśmielona, przy pierwszej wizycie poprzestaję na rozmowie, pozwalam jej się oswoić z gabinetem. Pracuję nad taką atmosferą, by pacjentka czuła, że może zadać bez skrępowania każde pytanie i że nie zostanie ono wyśmiane ani zbagatelizowane.
Skąd wiadomo, który gabinet okaże się dla nas przyjazny?
- Mamy takie kolorowe naklejki z logiem akcji i słowem TAK oraz hasłem: tu możesz porozmawiać o nowoczesnej antykoncepcji.
Porozmawiajmy więc o nowoczesnej antykoncepcji - co nowego wydarzyło się w medycynie, jeśli idzie o planowanie rodziny w ostatnim roku?
- Warto wymienić trzy nowości: rok temu pojawił się hormonalny pierścień dopochwowy, bardzo wygodny i chwalony przez pacjentki. Mamy też antykoncepcję doustną najnowszej generacji realizującą schemat 24+4. Chodzi po pierwsze o to, by pigułkę łykać codziennie, przez 28 dni i unikać przerwy, która rodziła najwięcej pomyłek. Dziś, kiedy dawki hormonów są minimalne, nawet jednodniowe wydłużenie tej przerwy może zaburzyć ochronę antykoncepcyjną. Po drugie, zgodnie z najnowszymi światowymi tendencjami staramy się, aby poziom hormonów podczas comiesięcznej przerwy nie spadał do zera - dzięki temu kobiet nie dotyka pogorszenie nastroju. W tych pigułkach zastosowano gestagen czwartej generacji - ma działanie niemal identyczne z progesteronem. Jedyna różnica - i proszę zauważyć, że jest to różnica na plus - polega na tym, że pacjentki nie gromadzą wody w organizmie i poprawia im się cera.
Coś jeszcze?
- Ostatni hit to pierwsza tabletka z naturalnym estrogenem, o znakomitym profilu bezpieczeństwa, nowatorska również dlatego, że czterofazowa, o bardzo niskiej zawartości hormonów, naśladująca ich zmiany w naturalnym cyklu. Jest doskonała na przykład dla pacjentek w wieku przedmenopauzalnym.
A na co jeszcze czekamy?
- Ja osobiście czekam na mała wkładkę hormonalną. Ta dostępna obecnie nie nadaje się dla wszystkich, zwłaszcza nie nadaje się dla pacjentek, które mają macice o niewielkich rozmiarach.
A czy w końcu doczekamy się skutecznej antykoncepcji dla mężczyzn?
- Prace nad tym trwają już wiele lat, ale na razie środki te powodują, niestety, albo zaburzenia erekcji, albo trudno odwracalne zmiany w nasieniu. Umiemy zablokować rozwój plemników, ale nie potrafimy skutecznie znieść tej blokady. Wszystko dlatego, że panowie, w przeciwieństwie do nas, nie są istotami "cyklicznymi".
Źródło: Wysokie Obcasy
W numerze z 28 sierpnia
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień









