Skaner 3D z obrabiarką projektują nowe zęby w kilkanaście minut, znieczulenie nie boli, a implanty są trwalsze i tańsze. Czy wizyta u dentysty to już prawie przyjemność?
ZOBACZ TAKŻE
- Zęby na tapecie (07-09-07, 15:00)
- Uśmiechu biel (30-10-06, 11:00)
- Kiełbasa schodzi na psy (19-03-10, 01:00)
Jak to możliwe, że nowy ząb powstaje na poczekaniu?
Skanerem robimy trójwymiarowe zdjęcie leczonych zębów oraz zębów sąsiednich. Powstaje obraz cyfrowy, tzw. wirtualny wycisk. Komputer przetwarza to zdjęcie, porównuje je z kilkoma tysiącami wzorcowych zdjęć zapisanych w pamięci systemu i projektuje brakujący fragment korony czy most. Projekt przesyłany jest do obrabiarki, która diamentowymi wiertłami wycina z porcelany to, czego nam brakuje.
I...?
Pacjent ma w kilkanaście minut nowy ząb, który wygląda jak naturalny i idealnie pasuje.
A tradycyjną metodą jest gorzej?
Tradycyjna protetyka to pobieranie wycisków zębów za pomocą łyżki i masy. To nieprzyjemne, nawet bolesne. Na podstawie tych wycisków przygotowuje się odlewy gipsowe służące do zrobienia protezy. Technik wykonuje ją w kilku etapach, a na każdym są potrzebne przymiarki, czyli kolejne wizyty w gabinecie. Obraz 3D na ekranie komputera jest o wiele dokładniejszy, więc przymiarki są zbędne.
Ile trwa i kosztuje zrobienie korony czy mostu w technologii 3D?
Gdy potrzebna jest nowa korona albo duże wypełnienie po leczeniu kanałowym, pacjent wychodzi z gabinetu maksymalnie po 1,5 godz. Porcelanowa nakładka na uszkodzony lub przebarwiony ząb kosztuje ok. 1,5 tys. zł. W Niemczech - ok. 1 tys. euro. Tyle samo kosztuje nowa porcelanowa korona. To ceny podobne do tych, które obowiązują w stomatologii tradycyjnej.
Oszczędzamy zatem czas za podobne pieniądze.
Nie tylko. Ząb dodatkowo jest na pewno dobrze dopasowany, nie dochodzi do przeciążeń, które mogą doprowadzić do zaniku kości szczęki. Cyfrowa technologia pozwala też uniknąć błędów protetycznych, które powodują powstawanie miejsc trudnych do wyczyszczenia. A także mogą doprowadzić do silnych bólów głowy z zawrotami i szumem w uszach wskutek zaburzeń funkcjonowania stawów skroniowo-żuchwowych. Są pacjenci, którzy mając takie objawy, szukają pomocy u laryngologów, neurologów. Nawet nie przypuszczają, że problem powstał u dentysty i tylko on może go rozwiązać.
Komputer nie popełni błędu?
Może się zdarzyć, że pacjent ma nietypowe ustawienia zębów, np. gdy zęby na siebie nachodzą. Wtedy leczymy metodą tradycyjną.
A gdy brakuje kilku zębów?
Na razie porcelanowe uzupełnienia możliwe są tylko wtedy, gdy odcinek pozbawiony zębów nie przekracza 5,5 cm, bo takie są najdłuższe produkowane bloczki porcelanowe. Dłuższa proteza byłaby zbyt krucha.
Jak się łata dłuższe odcinki?
Uzupełnia się je porcelanowymi mostami, ale wzmocnionymi podbudową z cyrkonu, który jest matowy i brzydszy niż porcelana. Dlatego na cyrkon nakłada się warstwę porcelany, a całość wypala w piecu.
Tego nie robi się na poczekaniu?
Na pierwszej wizycie robimy zdjęcie 3D i projekt komputerowy, a frezarka wycina most tymczasowy, żeby pacjent nie wychodził z gabinetu bez zębów. Projekt wysyłamy e-mailem do laboratorium i tam wycinany jest most cyrkonowy. Łącznie z pokryciem mostu porcelaną i wypaleniem w piecu zajmuje to około 10 godzin. A zęby po wklejeniu nie różnią się od naturalnych.
Ile jest w Polsce takich inteligentnych urządzeń?
Trzy, może cztery, bo są drogie. Poza tym trzeba nauczyć się to urządzenie obsługiwać, a nie wszyscy mają dość samozaparcia.
Skanerem robimy trójwymiarowe zdjęcie leczonych zębów oraz zębów sąsiednich. Powstaje obraz cyfrowy, tzw. wirtualny wycisk. Komputer przetwarza to zdjęcie, porównuje je z kilkoma tysiącami wzorcowych zdjęć zapisanych w pamięci systemu i projektuje brakujący fragment korony czy most. Projekt przesyłany jest do obrabiarki, która diamentowymi wiertłami wycina z porcelany to, czego nam brakuje.
I...?
Pacjent ma w kilkanaście minut nowy ząb, który wygląda jak naturalny i idealnie pasuje.
A tradycyjną metodą jest gorzej?
Tradycyjna protetyka to pobieranie wycisków zębów za pomocą łyżki i masy. To nieprzyjemne, nawet bolesne. Na podstawie tych wycisków przygotowuje się odlewy gipsowe służące do zrobienia protezy. Technik wykonuje ją w kilku etapach, a na każdym są potrzebne przymiarki, czyli kolejne wizyty w gabinecie. Obraz 3D na ekranie komputera jest o wiele dokładniejszy, więc przymiarki są zbędne.
Ile trwa i kosztuje zrobienie korony czy mostu w technologii 3D?
Gdy potrzebna jest nowa korona albo duże wypełnienie po leczeniu kanałowym, pacjent wychodzi z gabinetu maksymalnie po 1,5 godz. Porcelanowa nakładka na uszkodzony lub przebarwiony ząb kosztuje ok. 1,5 tys. zł. W Niemczech - ok. 1 tys. euro. Tyle samo kosztuje nowa porcelanowa korona. To ceny podobne do tych, które obowiązują w stomatologii tradycyjnej.
Oszczędzamy zatem czas za podobne pieniądze.
Nie tylko. Ząb dodatkowo jest na pewno dobrze dopasowany, nie dochodzi do przeciążeń, które mogą doprowadzić do zaniku kości szczęki. Cyfrowa technologia pozwala też uniknąć błędów protetycznych, które powodują powstawanie miejsc trudnych do wyczyszczenia. A także mogą doprowadzić do silnych bólów głowy z zawrotami i szumem w uszach wskutek zaburzeń funkcjonowania stawów skroniowo-żuchwowych. Są pacjenci, którzy mając takie objawy, szukają pomocy u laryngologów, neurologów. Nawet nie przypuszczają, że problem powstał u dentysty i tylko on może go rozwiązać.
Komputer nie popełni błędu?
Może się zdarzyć, że pacjent ma nietypowe ustawienia zębów, np. gdy zęby na siebie nachodzą. Wtedy leczymy metodą tradycyjną.
A gdy brakuje kilku zębów?
Na razie porcelanowe uzupełnienia możliwe są tylko wtedy, gdy odcinek pozbawiony zębów nie przekracza 5,5 cm, bo takie są najdłuższe produkowane bloczki porcelanowe. Dłuższa proteza byłaby zbyt krucha.
Jak się łata dłuższe odcinki?
Uzupełnia się je porcelanowymi mostami, ale wzmocnionymi podbudową z cyrkonu, który jest matowy i brzydszy niż porcelana. Dlatego na cyrkon nakłada się warstwę porcelany, a całość wypala w piecu.
Tego nie robi się na poczekaniu?
Na pierwszej wizycie robimy zdjęcie 3D i projekt komputerowy, a frezarka wycina most tymczasowy, żeby pacjent nie wychodził z gabinetu bez zębów. Projekt wysyłamy e-mailem do laboratorium i tam wycinany jest most cyrkonowy. Łącznie z pokryciem mostu porcelaną i wypaleniem w piecu zajmuje to około 10 godzin. A zęby po wklejeniu nie różnią się od naturalnych.
Ile jest w Polsce takich inteligentnych urządzeń?
Trzy, może cztery, bo są drogie. Poza tym trzeba nauczyć się to urządzenie obsługiwać, a nie wszyscy mają dość samozaparcia.
Źródło: Wysokie Obcasy
1
2
następne »
-
Ząb cyfrowy
drzejms-buond
10.12.09, 15:29
jeśli nie jest to artykuł sponsorowany , to spytam:- z kim jest ta rozmowa?»
-
Ząb cyfrowy
wowa1983
10.12.09, 16:33
niezłe i zapewne będzie sukcesem :D Wyeliminuje protetyków beztalencia a jestich od groma :D»
-
Ząb cyfrowy
m.krzos
17.04.10, 13:42
Zapraszamy wszystkich łakomczuchów do portalu przystanekzdrowia.pl! Dowieciesię tam jak się leczyć zęby , jak o nie dbać! Zapraszamy do lektury!»
W numerze z 28 sierpnia
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień









