http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Anielskie głosy, diabelne życie

Katarzyna Bosacka
2009-12-26, ostatnia aktualizacja 2009-12-29 23:49

Z nałogiem walczyła też Whitney. Toksyczny związek z raperem Bobbym Brownem jeszcze pogarszał jej sytuację. Z obu uzależnień wyciągnęła ją matka
Z nałogiem walczyła też Whitney. Toksyczny związek z raperem Bobbym Brownem jeszcze pogarszał jej sytuację. Z obu uzależnień wyciągnęła ją matka
Fot. Fotolink

czyli historia Arethy Franklin i jej córki chrzestnej Whitney Houston

Whitney Houston i Bobby Brown
Fot. Starmaxinc/AKPA
Whitney Houston i Bobby Brown
RAPORTY
Boże Narodzenie 1948 r. Mała Aretha Franklin nie chce śpiewać kolęd. W dłoniach trzyma prezent, który mama przygotowywała jej i siostrze Carolyn pod choinkę. Stary stetoskop, bandaże i fiolki po lekach. Puste, bo miętowe cukierki przypominające prawdziwe tabletki dawno już znikły w brzuchach dziewczynek. Kolejne święta bez mamy.

Pastor i playboy

'Rodzice rozstali się, gdy miałam sześć lat. To kłamstwo, że mama nas porzuciła. Była niezwykle odpowiedzialna, kochająca i troskliwa. Pewnego dnia po prostu zabrała mojego brata Vaughna i wyprowadziła się do rodziców' - napisze później w autobiografii królowa soulu. Czworo dzieci pielęgniarki Barbary Siggers i pastora Clarence'a LaVaughna Franklina - Erma, Cecil, Aretha i Carolyn - zostało z ojcem w Detroit. Barbara zabrała tylko syna z nieformalnego związku, którego urodziła jako 17-latka. Wiedziała, że nie zapewni dzieciom takich warunków jak ojciec. Zapraszała je do siebie na wakacje. Była świetną pianistką, miała piękny głos, jednak jej głównym obowiązkiem było prowadzenie domu. Ciężko jej było znieść wieczną nieobecność męża, jego skupienie na sobie. Kochał kobiety, samochody, high life. Jeździł cadillakiem, nosił garnitury na miarę, jedwabne koszule z diamentowymi spinkami, buty ze skóry krokodyla. Kobiety za nim szalały. Cztery lata po ślubie, w 1940 r., ciężarna Barbara dowiedziała się, że urodzi mu się również dziecko ze związku z 13-letnią parafianką. Młody pastor żył, jak chciał. Żarliwy mówca, człowiek o złotym głosie był gwiazdą w środowisku czarnych w Detroit. Urodzony w 1915 r. syn zbieraczy bawełny z Missisipi wychowywał się bez ojca, który porzucił matkę, gdy mały miał cztery lata. Ożenił się po raz pierwszy jako 19-latek, szybko się rozwiódł.



Wiedział, że z pracy na polu godnie żyć się nie da - czarni robotnicy dostawali kilkadziesiąt centów dziennie. W wieku 16 lat został pastorem rosnącego w siłę Kościoła baptystycznego. Pierwszą parafię objął w Memphis w Tennessee, potem współtworzył nowe na północy Ameryki - w Buffalo, w końcu w Detroit. Jego coniedzielne nabożeństwo muzyczne było transmitowane przez radio na cały kraj. Dało mu sławę, pieniądze i pozycję najpotężniejszego pastora w historii USA. Pod jego wodzą kościół w Detroit przyciągnął tłumy i gwiazdy muzyki. Coraz mocniej angażował się też w walkę o prawa czarnych. W domu Franklina pojawiali się politycy na czele z Martinem Lutherem Kingiem, z którym współorganizował słynny marsz na Waszyngton w 1963 r., muzycy B.B. King, Same Cooke, śpiewaczki gospel: Mahalia Jackson, Marion Williams, Dinah Washington, Clara Ward. Z tą ostatnią łączyła go wieloletnia zażyłość.

Słuchajcie jej, amen

'Miała pudełko, w którym codziennie do szkoły nosiła szczotkę do włosów swojej mamy' - wspomina Mavis Staples, koleżanka Arethy. Rozstanie rodziców i nagła śmierć matki na atak serca (miała 34 lata, Aretha - 10, ojciec na pogrzeb nie przyjechał) będą raną trudną do zabliźnienia. 'Cała rodzina po śmierci matki zaczęła szukać miłości' - podsumowała ten etap życia rodziny Franklinów Mahalia Jackson. W opiece nad dziećmi pomagała ojcu jego matka (zwana przez dzieci Big Mamą), przyjaciółki Clara Ward i Mahalia Jackson oraz kolejne konkubiny. 'Romanse taty były jego sprawą osobistą, pamiętaliśmy, by go o to nie pytać' - napisze Aretha w swojej autobiografii.

Jej dzieciństwo spędzane na śpiewaniu w chórze przykościelnym, grze na fortepianie (była samoukiem), jedzeniu lodów i jeżdżeniu na wrotkach kończy się nagle. W wieku 13 lat odkrywa, że jest w ciąży. W 1956 r. rodzi syna Clarence'a ('Nazwałam go na cześć taty, jemu wszystko zawdzięczam'), dwa lata później Edwarda. Tożsamości obu ojców nigdy nie ujawnia. Zajęta karierą oddaje chłopców pod opiekę Big Mamy. Jeśli bowiem komuś wydaje się, że śpiewające nastolatki - Britney Spears czy Miley Cyrus - to wymysł dzisiejszych czasów, jest w błędzie. W roku 1956 wschodząca gwiazda amerykańskiego soulu, 'kobieta w ciele nastolatki' - Aretha Franklin - nagrywa swój pierwszy album 'Songs of Faith'. Ma 14 lat. W jej śpiewie słychać inspirację wokalami Clary Ward i Raya Charlesa, który wyprowadził czarną muzykę z kościołów i mawiał, że aby zamienić gospel w bluesa, wystarczy w piosenkach zastępować imię Jezus jakimkolwiek imieniem kobiecym. Aretha jeździ z ojcem po kraju, gdzie on spotyka się z tłumami, głosząc polityczne kazania, a ona, obdarzona nieprawdopodobnym, dojrzałym głosem, śpiewa i gra na fortepianie. 'Słuchajcie jej, amen' - zapowiada córkę pastor.



Aretha gładko wyśpiewuje sławę, nagrody, wielkie pieniądze, koronę królowej soulu. Zostaje pierwszą Afroamerykanką na okładce 'Time'a', pierwszą kobietą w Rock and Roll Hall of Fame, 19-krotną laureatką nagrody Grammy, artystką śpiewającą na pogrzebie Martina Luthera Kinga, na inauguracji Baracka Obamy.

W jej życiu prywatnym dominują nuty minorowe. Dwukrotnie wychodzi za mąż (po raz pierwszy w wieku 19 lat w tajemnicy przed ojcem za swojego menedżera), dwu różnym mężczyznom rodzi jeszcze dwóch synów. Jej małżeństwa i nieformalne związki kończą się fiaskiem. W czerwcu 1979 r. podczas włamania do rezydencji w Detroit jej ojciec zostaje dwukrotnie postrzelony, zapada w śpiączkę, z której pięć lat później 'wybudza' go dopiero śmierć. Pod koniec lat 80. na raka piersi umiera jej 44-letnia siostra Carolyn, rok później na nowotwór płuc brat Cecil. Kolejne nieszczęścia przynosi rok 2002 - śmierć siostry Ermy (rak krtani) i doszczętne spalenie jednego z czterech domów Arethy Franklin - w Bloomfield w stanie Michigan. O podpalenie policja podejrzewa jej syna Edwarda, ale nie zostaje on formalnie oskarżony. Jej córka chrzestna Whitney Houston sięga narkotykowego dna.

Kokaina, ból

Boże Narodzenie 2003 r. Whitney Houston wydaje album z piosenkami świątecznymi 'One Wish', który daje fanom na krótko złudną nadzieję na powrót diwy do dawnej formy. Jednak zamiast zmartwychwstawać, Whitney powoli umiera. Opowieści o jej toksycznym związku z raperem Bobbym Brownem i uzależnieniu od kokainy znają wszyscy. - Staraliśmy się ukryć nasz ból - powie potem Whitney. W marcu 2006 r. świat obiegają zdjęcia nazwane złośliwie przez jedną z gazet: 'Gotując z Whitney w jej łazience', na których widać wnętrze meliny zasłane utensyliami do podgrzewania cracku i wciągania kokainy. Zdjęcia sprzedała prasie siostra jej męża Tina Brown, sama kiedyś uzależniona od narkotyków. Twierdzi, że Whitney opętały demony. Miesiącami nie wychodziła z łazienki, kontaktując się ze światem przez dziurę w ścianie, którą sama zrobiła, by obserwować, czy nie ma diabła w mieszkaniu.

A przecież Whitney wiedziała, czym są narkotyki. Od wielu lat z uzależnieniem od heroiny walczyła jej utalentowana siostra cioteczna, również piosenkarka Dee Dee Warwick (zmarła rok temu w wieku 63 lat, była wrakiem człowieka). Wiedziała, że sława nie zawsze daje szczęście. W jej rodzinie - tak jak w rodzinie jej matki chrzestnej Arethy Franklin - mnóstwo było silnych, obdarzonych anielskimi głosami kobiet. Albumy nagrywała jej mama Cissy Houston i jej siostry cioteczne Dionne i Dee Dee Warwick. Wszystkie były gwiazdami na scenie muzycznej. Jej mama śpiewała z Elvisem Presleyem i Arethą Franklin, podczas gdy dziećmi zajmował się ojciec, pracownik wojskowy, a potem wieloletni menedżer matki i córki. Gdy Whitney była w liceum, jej rodzice się rozwiedli. 11-letnia Whitney podobnie jak jej matka biologiczna i chrzestna zaczynała swą karierę od śpiewu w chórze kościoła baptystycznego w Newark w stanie New Jersey. Pracowała jako modelka, brała udział w reklamach, pierwszą płytę nagrała jako 21-latka.

Wiedziała też, z kim się wiąże. Księżniczka wyszła za mąż za złego chłopca. Twierdzi, że straciła głowę. 'Bobby był moim narkotykiem' - przyznała u Oprah Winfrey. Brown, wychowany w bostońskich slumsach, był wielokrotnie oskarżany o pobicia, burdy pod wpływem alkoholu, posiadanie narkotyków, niepłacenie alimentów (ma czworo dzieci z trzema kobietami). Zdarzało się, że ją bił, ale głównie maltretował psychicznie, poniżał, zdradzał, żył na jej koszt. - Pamiętam, jak kiedyś z okazji jego urodzin starałam się być dla niego miła i kochająca, poszliśmy z córką na spacer i do restauracji - mówiła Whitney Houston w programie Winfrey. - Po powrocie do domu wpadł w szał, krzyczał, w końcu napluł mi w twarz. Nasza córka to widziała. I potem jeszcze: - Mieliśmy wielkie oprawione zdjęcie mnie, jego i naszej córki. I on wyciął z niego moją głowę.

Brak ojców

W lutym tego roku, gdy świat zobaczył zmasakrowaną twarz 20-letniej piosenkarki Rihanny pobitej przez swojego o rok młodszego chłopaka Chrisa Browna, Whitney Houston zaapelowała do niej w mediach: - Nie rób tych samych błędów co ja. Jeśli tylko pozwolisz, by twoje serce wzięło górę nad rozumem, będzie to oznaczać prostą drogę do coraz większych kłopotów. Nuda, brak wartości, crack, przestępczość, przemoc domowa, ale przede wszystkim brak pozytywnych wzorców życia rodzinnego to problemy czarnoskórej populacji Stanów Zjednoczonych. Patrząc na historie Arethy Franklin, Whitney Houston czy młodziutkiej Rihanny, można rzec: czasy się zmieniły, lecz stosunki rodzinne w społecznościach czarnych w USA - nie. Takiemu twierdzeniu z łatwością można by było zarzucić rasizm, bo przecież biali czy Latynosi też się rozwodzą, porzucają swoje dzieci i są na bakier z prawem, gdyby nie statystyki, ale przede wszystkim przekonanie samych Afroamerykanów, że w ich społecznościach, dzielnicach, na podwórkach, a zwłaszcza w rodzinach źle się dzieje.

Afroamerykanie są najbiedniejszą grupą społeczną, w czarnych gettach większość dzieci wychowuje się bez ojca, a co trzeci czarny mężczyzna miał zatarg z prawem. Wśród czarnoskórych odsetek dzieci wychowywanych tylko przez kobiety jest dramatycznie wysoki - wynosi 50, a według niektórych badań nawet 60 proc. Takie dzieci, jak dowodzą naukowcy, częściej sięgają po narkotyki, częściej zostają rodzicami jako nastolatki i trudniej jako dorośli wchodzą w trwałe związki.

Od lat kampanię na rzecz mocnych, zdrowych rodzin, edukacji Afroamerykanów i poprawy jakości ich życia prowadzi komik Bill Cosby, mąż z 25-letnim stażem, ojciec pięciorga dzieci. Napisał o tym parę książek, na spotkaniach w czarnych dzielnicach mówi, że rasizm białych jest dla czarnych zbyt często wymówką. Że bez wzięcia odpowiedzialności przez młodych czarnych mężczyzn za własne rodziny Afroamerykanie wciąż będą w USA najbiedniejszą i najbardziej nieszczęśliwą grupą społeczną. LaShanda Henry, 29-letnia założycielka Klubu Czarnych Samotnych Matek, autorka wielu programów wspierających przedsiębiorczość czarnych kobiet, po inauguracji nowego prezydenta mówiła CNN: - Może przykład Baracka i Michelle Obamów spowoduje, że udane małżeństwo powoli zacznie być wśród czarnych czymś normalnym?

Sam prezydent wychowany bez ojca w tym roku w Dzień Ojca poświęcił pół dnia na spotkania z młodymi mężczyznami, którym mówił o roli rodziny. Napisał artykuł o swym ojcostwie do popularnego magazynu 'Parade': 'Zrozumiałem znaczenie ojcostwa, gdyż zarówno w moim życiu, jak i w życiu innych brakowało ojca. Zrozumiałem, że dziura, którą mężczyzna pozostawia, porzucając obowiązki wobec swych dzieci, jest tak wielka, że żaden rząd nie jest w stanie jej wypełnić'. Nagrał reklamówkę promującą ojcostwo: 'Bycie dobrym ojcem to najważniejsza praca w życiu mężczyzny. Idź z dzieckiem do parku czy do zoo, odrób z nim lekcje, zjedz kolację. Malutkie chwile mają największy wpływ na życie dziecka. Znajdź czas, by być dziś tatą'.

Happy end?

Whitney Houston wyciągnięta z nałogu przez matkę (weszła do jej łazienki z policją i nakazem aresztowania, mówiąc: - Albo odwyk, albo więzienie, chcę odzyskać swoją córkę, chcę zobaczyć blask w twoich oczach) i po rozwodzie z Bobbym Brownem jesienią wydała nową płytę 'I Look to You' i znów jest na szczycie. Z mamą Cissy Houston i kuzynką Dionne Warwick nagrała niedawno singiel 'Family First' (Rodzina przede wszystkim). W styczniu ukaże się płyta Arethy Franklin 'Aretha, a Woman Falling Out of Love'.



Źródło: Wysokie Obcasy
  • Iluzje na temat szczęścia mis22 28.12.09, 16:55

    Gdy człowiek nie ma co jeść lub nie ma gdzie mieszkać to jest nieszczęśliwy. Alemajątek, tytuły lub sława nie zapewniają szczęścia. Ponieważ wielu ludzi sądziinaczej więc później się dziwią »

  • Anielskie głosy, diabelne życie lala1949 02.01.10, 17:22

    Aretha Franklin najcudowniejszy głos na świecie.Podczas moich studiów naAkademii Muzycznej a było to dośc dawno bo w latach 70 ubiegłego wiekusłuchaliśmy wyłacznie Arethy mysmy się na niej »

  • Anielskie głosy, diabelne życie drugicookie 01.02.10, 20:06

    Okropnie tendencyjny tekst. Pani Bosackiej po prostu nie da sie juz czytac! Absolutny brak zglebienia tematu, nie ma w nim niczego odkrywczego. Przede wszystkim jednak, choc autorka tekstu »

W numerze z 13 marca