http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Skroić Paris Hilton

Katarzyna Bosacka
2009-12-08, ostatnia aktualizacja 2009-12-03 17:22

Okradanie celebrytów jest nową rozrywką amerykańskich nastolatków i sposobem na zdobycie sławy. Na wychodzącą z przesłuchania Alexis Neris (z prawej) czekają tłumy paparazzich
Okradanie celebrytów jest nową rozrywką amerykańskich nastolatków i sposobem na zdobycie sławy. Na wychodzącą z przesłuchania Alexis Neris (z prawej) czekają tłumy paparazzich
Fot. East News

Gwiazdy nie od razu zauważały brak garderoby

Mózgiem gangu była 18-letnia Rachel Lee (na zdjęciu). Pomagali jej chłopak Nick i koleżanka Diana Tamayo. Z blogów celebrytów i portali plotkarskich dowiadywali się, gdzie dana gwiazda mieszka, jak wygląda jej dom i kiedy go opuści, aby udać się na premierę filmu 
lub bankiet
Fot. East News
Mózgiem gangu była 18-letnia Rachel Lee (na zdjęciu). Pomagali jej chłopak Nick i koleżanka Diana Tamayo. Z blogów celebrytów i portali plotkarskich dowiadywali się, gdzie dana gwiazda mieszka, jak wygląda jej dom i kiedy go opuści, aby udać się na premierę filmu lub bankiet
Mózgiem gangu była 18-letnia Rachel Lee. Pomagali jej chłopak Nick i koleżanka Diana Tamayo (na zdjęciu). Z blogów celebrytów i portali plotkarskich dowiadywali się, gdzie dana gwiazda mieszka, jak wygląda jej dom i kiedy go opuści, aby udać się na premierę filmu 
lub bankiet
Fot. East News
Mózgiem gangu była 18-letnia Rachel Lee. Pomagali jej chłopak Nick i koleżanka Diana Tamayo (na zdjęciu). Z blogów celebrytów i portali plotkarskich dowiadywali się, gdzie dana gwiazda mieszka, jak wygląda jej dom i kiedy go opuści, aby udać się na premierę filmu lub bankiet
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Przestraszone oczy, buzia w ciup, długie ciemne włosy z przedziałkiem pośrodku. 18-letnia Rachel Lee wygląda niewinnie. Gdyby jeszcze jak wszystkie amerykańskie nastolatki nosiła szorty, klapki japonki i T-shirt jednej z kultowych młodzieżowych marek, np. Abercrombie & Fitch, każdy, kto by ją zobaczył, rzekłby: normalna panienka albo wręcz 'przeciętniara'. Jednak Rachel jeździła do szkoły białym audi A4 i nosiła się jak celebrytka. Na bogato. Drogie dżinsy Rock & Republic, topy od Versacego i Escady, torebki - codziennie inna - od Prady, Hermesa, Louisa Vuittona. Dwa lata z rzędu wybierano ją na najlepiej ubraną dziewczynę w liceum Indian Hills w kalifornijskim Calabasas. A jak mogła być źle ubrana, skoro te same dżinsy nosiła Lindsay Lohan, a roleksy miała od Orlanda Blooma?



Włam

Jason Peirce, szef Forum Nastolatków w Calabasas: - Młodzi ludzie są bombardowani przez media przekazem: musisz mieć to, co oni mają, chcieć, czego oni chcą, żyć, jak oni, więc biorą sprawy w swoje ręce i przyjmują ten styl życia za swój.

Departament policji w Los Angeles: 'Grupa uczniów szkoły średniej Indian Hills w Calabasas od października 2008 roku do września 2009 dokonała 10 włamań do luksusowych willi w Beverly Hills należących do młodych celebrytów, m.in.: Paris Hilton, Orlanda Blooma, Megan Fox, Lindsay Lohan, Ashley Tisdale, Richel Bilson i Audriny Patridge. Grupę tworzyły cztery 18-latki: Rachel Lee, Diana Tamayo, Courtney Ames i Alexis Neiers. Pomagali im Nicholas Prugo, 19 lat, i Ray Lopez, 27 lat'. Brett Goodkin, policjant z Los Angeles: - Myśleli, że to zabawa, zastrzyk adrenaliny. Wchodzili gładko do domów i kradli rzeczy, na które nigdy nie byłoby ich stać. Z zaślepienia sławą celebrytów i ze zwyczajnej chciwości.



Pomysł był genialny w swej prostocie. Rachel i jej 'bi-efy' ze szkoły (czyli najlepsze przyjaciółki - 'best friends'), przeglądając kolorowe pisma, portale modowe i strony plotkarskie, zaznaczały ciuchy, biżuterię i gadżety, które chciałyby mieć. Ich fascynacja modą i wystylizowanymi do bólu celebrytami nie skończyła się jednak na powieszeniu plakatów idoli nad łóżkiem czy założeniu newslettera na stronach plotkarskich. Przerodziła się w czyn. Co by było, gdyby tak skroić Paris Hilton? Zwłaszcza że jej willa podobnie jak inne rezydencje celebrytów w Sherman Oaks tuż obok Hollywood była na wyciągnięcie ręki - 20 km od Calabasas. Czy ktoś, kto śpi na kasce, w ogóle zauważy zniknięcie kilku bluzek, torebek albo zegarków?

Mózgiem była Rachel, a jej prawą ręką - Nick, jej chłopak. Przed każdym skokiem, buszując po blogach celebrytów, stronach internetowych - jak choćby tmz.com (gdzie zamieszczane są zapowiedzi premier, balów i bankietów) czy celebrityaddressaerial.com - sprawdzali, gdzie dana gwiazdka mieszka, jak wygląda jej dom oraz czy tego wieczoru będzie na premierze filmu, bankiecie, ceremonii rozdania nagród. Obserwowali rezydencje, a potem wchodzili przez niedomknięte okna, otwarte drzwi, a nawet małe drzwiczki dla psa - specjalność filigranowej Diany.



I rzeczywiście gwiazdy nie od razu zauważały brak garderoby. Zresztą Paris Hilton, znana z zostawiania i drzwi wejściowych, i tych od sejfu szeroko otwartych, klucz trzymała pod wycieraczką. Łupy? Głównie markowe ciuchy, biżuteria, torebki, buty i zegarki, ale też narkotyki, żywa gotówka, broń. Wszystko warte około 6 mln dol. Samą Paris Hilton skroili na 2 mln. Kosztowności pomagał im sprzedawać Ray Lopez, barman z klubu Sagebrush Cantina w Calabasas. Wpadli pod koniec października. Lindsay Lohan, którą 'odwiedzili' w sierpniu, miała w domu zainstalowane kamery. Policja zwinęła najpierw Nicka. Spanikował. Sypnął. Od tej pory to na nich polują paparazzi.



Buda i nuda

Najzdolniejsza była Tamayo. Najbardziej lubiana, przewodnicząca klasy. Po ukończeniu szkoły dostała stypendium naukowe - 1500 dol. - i nagrodę 'Najmilszy uśmiech' przyznawaną przez uczniów. Rachel Lee wyrastała w małym, ale zadbanym domu wychowywana z siostrą tylko przez matkę, która z powodzeniem prowadziła własną firmę zajmującą się edukacją. Jednak parę lat temu między matką a Rachel zaczęło się psuć. Mała nie potrafiła dogadać się z nowym ojczymem, który mieszkał z nimi od jakiegoś czasu. Dziczała. Potrafiła włamać się do samochodu zaparkowanego na ulicy. Dla zabawy. Pociągała za klamki luksusowych aut, a kiedy okazywało się, że nie są zamknięte, zabierała cokolwiek - okulary, breloczek. - Nie dziwi mnie, że ma kłopoty, bo zawsze ich szukała - powiedziała lokalnej prasie jedna z jej koleżanek.



Tamayo i Lee. Przyjaciółki ze szkoły 'spadochroniarzy', w której lądowali uczniowie wyrzuceni z lepszych szkół za lenistwo, wagary. W lipcu obie złapano na kradzieży w Sephorze w centrum handlowym w San Fernando Valley. Wyniosły perfumy warte 85 dol. Kiedy policjanci przeszukali dom ojca Rachel Lee w Las Vegas (od jakiegoś czasu Rachel nie mieszkała z matką), znaleźli laptopy, markowe ciuchy, marihuanę i 200 studolarówek. U Tamayo - luksusowe torebki i buty. Trzecia członkini gangu 'złodziejek sławy' Alexis Neiers sama już prawie była celebrytką. Razem z o dwa lata starszą siostrą Tess Taylor - modelką 'Playboya' - wygrała casting do jednego z odcinków nowego reality show w telewizji E! opowiadającego o początkujących gwiazdkach: aktorkach, modelkach, piosenkarkach. Wpadła, bo wraz z siostrą nosiła ciuchy rozpoznane przez okradzionych celebrytów. - Imponuje jej to towarzystwo, bo to typowa bogata, zepsuta dziewczyna, której życie podporządkowane jest karierze i zaistnieniu w świecie mediów - mówiła prasie koleżanka. Nick o włamaniach opowiadał kolegom na balangach, ale po kilku piwach i jointach niewielu mu wierzyło. Jego matka ma małą firmę opiekującą się psami bogaczy, a ojciec pracuje w IM Global, która sprzedaje prawa do filmów, chociażby ostatniego kinowego hitu 'Paranormal Activity'. Kiedy Nick miał 17 lat, dostał nawet rolę w filmie o dzieciakach, których rodzice wierzą, że zostali opętani przez diabła. Sean Erenstoft, obrońca Nicolasa, mówi: - To była zabawa, a nie chęć zarobienia pieniędzy. Jeden z tych przypadków, gdy z nudów robisz coś z pomocą nowoczesnej technologii.



Media

- Niczemu się nie dziwię - mówi Mary Padget, nauczycielka algebry z 20-letnim stażem, pracująca w liceum w Viennie w stanie Wirginia, kiedy słyszy historię nastolatków z Calabasas. - Większość moich uczniów to wspaniałe dzieciaki - pracowite, zdolne, dobrze wychowane - ale coraz częściej zdarzają mi się tacy z innej planety. 16-latek, który ma cztery telefony komórkowe i kiedy mu zabieram jeden, on wyjmuje ostentacyjnie następne. 17-latek, który szpanuje prezentem urodzinowym od starych, czyli najnowszym modelem pikapa za dziesiątki tysięcy dolarów, który ma silnik jak czołg, a w bagażniku mieszczą się dwie krowy. Zapraszam rodziców do szkoły i mówię: córka wagaruje, dziwnie wygląda, schudła, cerę ma ziemistą, nie uczy się, a rodzice: dobrze gra w tenisa, to się dostanie na studia i sprawa załatwiona! Kto jest winien temu wszystkiemu, jeśli nie rodzice?



Blair Berk, adwokat okradzionych celebrytów, ma inne zdanie. Oskarża głównie paparazzich i kolorowe gazety, które wściubiają nos w prywatne sprawy znanych młodych i bogatych: - W prasie i w internecie pokazuje się tyle zdjęć z ukrycia, zza płotu, a przecież wszystkie one zachęcają: wejdź, zobacz, co jest dalej, włam się! Niepohamowana ciekawość mediów wiąże się z coraz większym ryzykiem, na jakie narażeni są celebryci. Mają na czołach zawieszone tarcze z napisem 'cel'. Media nie powinny publikować zdjęć prywatnych rezydencji gwiazd, opisywać ich kolekcji biżuterii czy samochodów, bo wywołują w zwykłych ludziach zazdrość i pożądanie. Między innymi dlatego od stycznia przyszłego roku w całej Kalifornii będzie obowiązywać nowe prawo zaostrzające warunki ingerowania w prywatność gwiazd przez paparazzich, dziennikarzy czy wydawców i jednocześnie ułatwiające oskarżenie wścibskich przedstawicieli mediów. Arnold Schwarzenegger, gubernator, który to podpisał, na własnej skórze wiele razy doświadczył, czym jest wystawienie prywatności na widok publiczny. Nastoletnim członkom gangu włamującym się do domów celebrytów w Beverly Hills grozi od kilku do kilkunastu lat więzienia.



Prywatność

Przeszło rok temu kilkanaście uczennic z liceum Gloucester w stanie Massachusetts umówiło się, że zajdzie w ciążę w tym samym czasie. Udało się to aż 17 dziewczynom. Jako powód zgodnie podawały przykłady ze świata nastoletnich gwiazd - obie ciąże Britney Spears i jej siostry Lynn, popularność filmu 'Juno' - zdobywcy Oscara - o nastoletniej matce. Dr Lisa Boesky, psycholog, autorka książek o problemach nastolatków, przekonuje, że to groźna moda: - Badania pokazują, że młode matki częściej nie kończą szkół, częściej rodzą wcześniaki i dzieci z niedowagą. Nastoletnie ciąże nie są dobre ani dla młodych matek, ani dla ich dzieci, ani dla społeczeństwa, ani dla dziadków, którzy często muszą te maluchy wychowywać.

Prawdziwa tragedia rozegrała się w małym walijskim miasteczku Briggend, gdzie 21 nastolatków w krótkich odstępach czasu popełniło samobójstwa, głównie przez powieszenie. Dochodzenie wykazało, że nie było co prawda między nimi specjalnej umowy, ale wszyscy korzystali z tego samego portalu społecznościowego. Po samobójstwie pierwszego nastolatka jego rówieśnicy tworzyli setki stron z jego zdjęciami i artykułami pożegnalnymi, rozsyłali sobie je w mailach. Samobójca zyskiwał status celebryty. 20 innych zapragnęło więc 'zabłysnąć' w podobny sposób.



Źródło: Wysokie Obcasy
  • Skroić Paris Hilton minkat 08.12.09, 17:15

    To jasne, ze winni sa rodzice: nie wychowuja dzieci, tylko je hoduja, nie majaz nimi zadnego kontaktu poza "co na obiad""jak bylo w szkole", nie interesujasie co robia ich dzieci, dopoki »

  • Skroić Paris Hilton anders76 09.12.09, 14:53

    "Samobójca zyskiwał status celebryty. 20 innych zapragnęło więc 'zabłysnąć' wpodobny sposób. "Prawa selekcji naturalnej sa nieublagane.»

  • kapitalizm po liftingu- try to smile now :) tattanka 02.02.10, 10:14

    Ta sytuacja to symptom dolegliwości dużo poważniejszych, bo systemowych. Współczesny kapitalizm kompletnie zatracił się w obłędzie wzrostu. Tym dzieciom od małego wtłaczano do głowy, że o »

W numerze z 13 marca