http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Fajna różnica

Kinga Dunin
2009-11-19, ostatnia aktualizacja 2009-11-12 19:20

Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak


ZOBACZ TAKŻE
Pewno nikogo nie zaskoczę - nie przepadam za książkami o tym, że kobiety są takie, a mężczyźni śmacy. Nie lubię wszystkich tych kobiet z Marsa, mężczyzn z Wenus lub odwrotnie, płci mózgu, płci miłości - wszelkich biologizujących teorii na temat świętej różnicy płci. Jest tak nie dlatego, że nie wierzę w biologię, niestety, nie da się jej w naszym życiu pominąć. Nie uważam też, że mężczyźni i kobiety na pewno niczym się nie różnią, no może poza pewnymi drobnymi szczegółami istotnymi jedynie w łóżku i przy porodzie. Uważam jednak wszystkie te teorie za propagandę stereotypów, zresztą niekoniecznie niechętnych kobietom. A stereotypy po prostu fałszują rzeczywistość. Żeby to zrozumieć, wystarczy nieco krytyczniej i uważniej czytać te rewelacje. Dowiemy się wówczas, że tak barwnie brzmiące opowieści o dwóch odrębnych pod każdym względem płciach oparte są na badaniach mówiących, że istnieje kontinuum płci, oraz statystykach, które pokazują, że mówimy właśnie o różnicach statystycznych. I co najwyżej kobiety są trochę bardziej z Wenus, a faceci trochę bardziej z Marsa. Niedawno czytałam gdzieś o amerykańskim bestsellerze użalającym się nad tym, że kobiety są bardziej nieszczęśliwe niż mężczyźni, zapewne na skutek nadużywania feminizmu. Jak się okazało, wnioski te wyprowadzono z różnicy jednego punktu procentowego.



A jednak czasem są to kuszące metafory, szczególnie jeśli z jakiegoś powodu nam pasują. Taką pod pewnymi względami pasującą mi opowieść znalazłam w niedawno wydanym 'Paradoksie płci' Susan Pinker. Zacznijmy jednak od anegdoty. Mój znajomy prowadzi audycję radiową i wymyślił sobie, że do komentowania różnych aktualnych wydarzeń będzie zapraszał głównie kobiety. Któregoś dnia skarży mi się: 'Z kobietami zawsze są kłopoty. Kiedy dzwonię do mężczyzny, on nawet nie pyta, o czym będziemy rozmawiać, tylko kiedy ma przyjechać. Kobiety chcą znać temat, a potem mówią, że nie są specjalistkami albo jeszcze nie przemyślały swoich opinii'.



Z czego to może wynikać? Kobiety od dzieciństwa uczone są niepewności i nawet jak coś mogą zrobić, to się boją. A może z jakichś wrodzonych predyspozycji, jak powiedzieliby zwolennicy wyjaśnień biologicznych? A może to nie ma znaczenia, ważne jest natomiast to, czemu takie zachowanie kobiet zostaje uznane za wadę lub przynajmniej kłopot. Przecież to chyba dobrze, że ktoś nie zabiera głosu na każdy temat tylko po to, żeby przez chwilę zaistnieć w radiu.

Kobiety po prostu zachowują się sensownie, a mężczyźni - wiadomo jak.



Pinker twierdzi, że tak to właśnie jest, a nawet jeszcze lepiej. Kobiety są bardziej empatyczne, biorą pod uwagę interesy innych ludzi, nie manipulują, lecz współpracują. I jakoś tam w związku z tym mają inne podejście do życia. W swoich działaniach kierują się motywacją wewnętrzną, chcą, aby to, co robią, miało sens, czemuś służyło. Mężczyźni natomiast nastawieni są na zewnętrzne nagrody, pieniądze, sławę, awans. Aby to osiągnąć, mogą zapracowywać się na śmierć, robiąc coś, co nie daje im satysfakcji i niczemu dobremu nie służy. Kobiety chcą całego życia - pracy, działania na rzecz innych, rodziny, przyjaciół, sensownie spędzanego wolnego czasu. Mężczyzna, angażując się w swoje zadanie i czekając na przyszłe nagrody, zapomina o całej reszcie życia.



Ta pierwsza postawa - powiedzmy, 'kobieca' - wydaje mi się dużo fajniejsza i słuszniejsza. Nie chciałoby mi się wstać z łóżka tylko dlatego, że mogłabym zarobić więcej kasy czy zdobyć odrobinę sławy, występując w jakiejś 'Kawie czy herbacie'. Może to jednak męska, skoncentrowana na zadaniach, a nie na życiu, energia napędza świat? Może. Ale czy świat pędzi we właściwym kierunku? Najważniejsze wydaje mi się, że takie dwie postawy naprawdę istnieją. I bez względu na to, jaką mają płeć, dobrze byłoby urządzić świat tak, aby bardziej doceniał tę pierwszą.



Źródło: Wysokie Obcasy
  • Fajna różnica babazkotem 21.11.09, 17:42

    Niezbyt długo i na temat.I jak zabolało panów mizoginów.Co to w oczy kuło? Prawda?»

  • Fajna różnica ibonawnak 22.11.09, 15:52

    Pani Kinga kokieteryjnie zaciera za sobą ślady. Nie wiadomo po czyjej jeststronie; ani za, ani przeciw. Ani esencjalizm („kobiety są takie, a mężczyźniśmacy”, »

  • Fajna różnica barti_1 26.11.09, 14:32

    Dziwny tekst. Nie wiem czy p. Dunin zgadza się z tezą postawioną przez Pinker(a), czy nie.Ponadto dziwi mnie absolutna generalizacja, że to faceci mają "parcie na szkło", tudzież "na »

W numerze z 13 marca