Nawet ja dowiedziałam się czegoś nowego - np. skąd wzięła się nazwa kondom i że to, na czym biblijni mężczyźni kładą rękę, kiedy składają przysięgę, to nie biodro, tylko jądro
- Dwa wyroki (17-12-09, 01:00)
- Superwoman (03-12-09, 01:00)
- Fajna różnica (19-11-09, 01:00)
- Gemma, córka dwóch tatusiów (11-11-09, 12:45)
- Cudowny plan (22-10-09, 01:00)
- Sterylizacja, czemu nie? (08-10-09, 01:00)
- Wystawione (24-09-09, 01:00)
- Sens i bezsens (03-09-09, 01:00)
W moim kraju byłoby miejsce i na małżeństwa sakramentalne, i na związki partnerskie, w ich - jest miejsce tylko na jeden typ związków. W moim kobiety, które chcą usunąć ciążę, usunęłyby ją, a te, którym moralność tego zabrania, nie robiłyby tego. Mój kraj nie miałby nic przeciwko Karcie Praw, oni uważają, że to nadmiar wolności, który skazi polską specyfikę. A mnie wystarczy barszcz z uszkami i żubry w Białowieży. Ale trudno, trzeba sobie jakoś radzić. I to od małego.
Gdyby na przykład jakiemuś chłopcu 10-12-letniemu nie wystarczała religia w szkole, może poprosić rodziców, żeby kupili mu 'Wielką księgę siusiaków', szwedzką książeczkę edukacyjną dla dojrzewających chłopców, a także dla dziewczynek zainteresowanych tym, co też oni tam mają. Poza fizjologią i odpowiedzią na różne pytania znajdziecie tam, drodzy chłopcy, różne ciekawostki i ogólne ideolo siusiaka. Nawet ja dowiedziałam się czegoś nowego - np. skąd wzięła się nazwa kondom i że to, na czym biblijni mężczyźni kładą rękę, kiedy składają przysięgę, to nie biodro, tylko jądro. Ideolo wydaje się nieco patriarchalne, trochę za dużo tu podziwu dla dawnej władzy siusiaka, a za mało przypominania, że jest ona dawna, ale może w Szwecji nie trzeba o tym przypominać, a ja niepotrzebnie się czepiam, bo książeczka jest urocza. No i niech każdy cieszy się z tego, co ma, a nawet niech to będzie powód do dumy. Poza tym ma się też ukazać 'Wielka księga cipek', więc się wyrówna. Mam nadzieję, że w dziewczyńskiej wersji też będzie tyle o nieszkodliwości masturbacji. I ciekawe, jak się będzie nazywała. U chłopców to brandzlowanie, a u dziewczynek? Sama nie wiem. Niestety, samozaspokojenie kobiet nie doczekało się tak bogatej terminologii albo coś przegapiłam.
W każdym razie polskie siusiaki mają skąd dowiedzieć się o swoich prawach - i bardzo dobrze. Poza jedną rzeczą. W części o kłopotliwych sytuacjach związanych z nieoczekiwanym wzwodem znajdujemy wypowiedź chłopca, który boi się, że jeśli zdarzy mu się to w szatni, na oczach kolegów, zostanie uznany za pedała. Chłopiec zostaje uspokojony, niestety, jednak tylko w kwestii siusiaka. Bo gdyby miało się okazać, że jest pedałem, to jednak wstyd. Potoczny język używany w książce jest bezpretensjonalny i chyba dobrze służy komunikacji. Nie zachwyca mnie brandzlowanie, ale trudno znaleźć coś innego i może to problem polszczyzny, że brakuje nam neutralnych, a tym bardziej sympatycznych określeń dotyczących tej sfery życia. Pedał to jednak tutaj jeden z najbardziej obraźliwych epitetów, a lęk chłopców i mężczyzn przed tym, że mogą się okazać homoseksualistami, to jeden z psychologicznych mechanizmów podtrzymujących homofobię. I nie przechodziłabym tak łatwo nad nim do porządku dziennego, jak czynią to autorzy tej w końcu edukacyjnej, a nie jedynie rozrywkowej pozycji.
Może więc przed 'Wielką księga siusiaków', kiedy dziecko ma kilka lat, poczytać mu 'Z Tangiem jest nas troje'? Ilustrowaną opowiastkę przyrodniczą o dwóch panach pingwinach z ZOO w Central Parku, którzy wysiedzieli jajo i wychowują córeczkę.
-
Skoro wszyscy tak uważają to (może) tak jest!!!
piotr228
13.11.09, 13:30
Bycie pedałem to wstyd paskudny i żadne parady pod hasłem "dumy pedalskiej"tego nie zmienią. Te parady pokazują jedynie że mocni to jesteście w (nomenomen) kupie:-)»
-
Feministki
pope1
13.11.09, 15:59
Hmm, ciekawe dlaczego większość feministek nie jest zbytnio atrakcyjna?»
-
Karta praw siusiaka
lescigales
17.11.09, 19:13
Pisząc o jadowitych wypowiedziach miałam na myśli te wszystkie,z których wynika,że tylko w Polsce,tylko tzw.katolik-w większości z "dulskiej strony mocy"- ma rację.Totalna bzdura!Pani Dunin »
W numerze z 30 stycznia
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
-
Najgorsze - list tygodnia
Ktoś nas musi nauczyć umierać razem. Nie osobno
-
Kobieca solidarność
Solidarnie nie wyciągajmy rączek po cudzych mężczyzn











