Tekst został przygotowany dla "Wysokich Obcasów". "Wysokie Obcasy" włączyły się w projekt "Gazety Pisarzy" - specjalnego wydania Gazety Wyborczej z dnia 23-24 kwietnia 2016 r., powstałego z inspiracji Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław2016 i Światowej Stolicy Książki UNESCO 2016"


Jakoś to jest, póki są młode. Spotykają się w lichych świątyniach piękności, prowizorycznych przybudówkach wciśniętych w szczeliny między blokami, na ciemnych ulicach bez latarni. Tam przeobrażają się po raz kolejny. Robią ondulacje, kuracje, odświeżające kremacje, a potem naprawione i zregenerowane wracają na scenę, którą jest ulica, w nadziei, że inwestycja się zwróci. Walka trwa. Zaopatrzone w nową broń, nowe paznokcie i brwi kolejny raz idą w bój, w którym stawką jest ich przyszłość.

Bo jest uroda, ale nie ma pieniędzy. Jest młodość, ale nie ma perspektyw. Może i jest uniwersytet, ale i tak nie ma pracy. Dlatego tutejsza kobiecość rysuje się grubą kreską makijażu, a jeśli ktoś ją zasila funduszami, formuje się od nowa pod cięciami skalpela. Płeć przepiękna zaczyna przypominać gatunek zmodyfikowany genetycznie, kulopierśny, długonożny, wielkoustny twór hiperkobiecy.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.