Anita Dmitruczuk, redaktorka i dziennikarka, szefowa oddziału „Gazety Wyborczej” w Opolu

Odmawiaj przyjęcia tego, czego nie potrzebujesz, zmniejsz ilość rzeczy, których używasz, i pod żadnym pozorem nie używaj ich jednorazowo. To, czego nie możesz odmówić, ograniczyć ani użyć ponownie, poddaj recyklingowi lub kompostuj. Reszta to twoje śmieci – tak radzi Bea Johnson, kapłanka ruchu Zero Waste i kobieta, której popisowy numer polega na tym, że pokazuje na publicznych wystąpieniach słoik, w którym mieszczą się śmieci wytwarzane w ciągu roku przez jej czteroosobowa rodzinę.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedługo będziemy się ubierać w sukienki z odpadków po kapuście

Znakomita większość zerowasterów, których znam, jest w drodze po ten słoik. Ciągle ma w domu kosze na śmieci, przyplącze im się do domu foliówka ze sklepu, nowe ubranie albo jakiś gratis.

O co więc tyle krzyku?

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej