Nie da się ukryć, że jedną z najbardziej męskich branż jest motoryzacja. Nie oznacza to, że jest zamknięta na kobiety. Przykładem jest Volkswagen Poznań produkujący auta znanego niemieckiego koncernu. Spójrzmy chociażby na Christiane Engel, która od października kieruje zakładem we Wrześni. To pierwsza kobieta w historii koncernu na stanowisku dyrektora zakładu, ale pań w firmie jest dużo więcej. – Stanowiska menedżerskie obsadzone są w VW Poznań blisko w 30 proc. przez kobiety, w tym również w obszarach produkcyjnych czy technicznych. Zdefiniowane z góry parytety nie są nam potrzebne – zaznacza Ewa Golik, kierownik centrum personalnego w Volkswagenie.

Złagodzą buzujący testosteron

Kobiety sprawdzają się nie tylko na stanowiskach kierowniczych. – W mojej ocenie w Volkswagenie Poznań stereotyp automotive jako męskiej branży rozmywa się. Na produkcji spotkamy lakierniczki, monterki, kontrolerki jakości. Panie zatrudniamy też w dziale konstrukcji, a można by było zakładać, że jest on typowo męski. Z drugiej strony w bardzo sfeminizowanym obszarze, jakim jest HR, pracują też panowie. Ta różnorodność to ogromna wartość dla naszej firmy – różne punkty widzenia, różne podejście do rozwiązywania problemów. Kobiety stanowią 9 proc. całej naszej załogi. Widać dysproporcję, ale cieszy fakt, że w zasadzie nie ma u nas stanowisk dedykowanych tylko mężczyznom albo tylko kobietom – podkreśla Ewa Golik. I dodaje: – Podobnie sytuacja wygląda w naszych klasach patronackich w szkołach branżowych, gdzie uczennice kształcące się m.in. w takich zawodach jak mechanik precyzyjny czy operator maszyn odlewniczych stanowią 10 proc. Aby je przyciągnąć, organizujemy co roku dni otwarte dla uczniów i zauważamy, że zainteresowanie kobiet kształceniem w zawodach pozornie męskich jest coraz większe.

Trudno też nie kojarzyć z mężczyznami zawodów związanych z nowymi technologiami, informatyką. Często mamy w głowie np. obrazek programisty w dużych okularach i niemodnym swetrze. Nie musi tak być – jeżeli panie widzą się za ekranem komputera, tworząc nową aplikację, na pewno mają szansę na pracę zgodną z pasją. – Branża IT jest specyficzna – większość stanowisk kojarzy się z mężczyznami. Panie są genialnym uzupełnieniem takich układów, ponieważ dzięki empatii potrafią załagodzić spory, bardzo dobrze odnajdują się w zespole. Zmniejszają buzujący testosteron np. przy burzy mózgów – tak by rozmowy były rzeczowe. Ta branża kojarzy się z ludźmi, którzy nie odchodzą od komputera i raczej nie są nastawieni na budowanie relacji z innymi. To się jednak zmienia, gdy w pracy pojawią się kobiety, bo panowie jakby bardziej „się starają” – mówi Arletta Myler, HR menedżer w firmie Computacenter z branży IT, która niedawno otworzyła swój oddział w Poznaniu.

Gdy robi się nerwowo...

W Computacenter panie odnajdują się w dziale service desk, który zajmuje się zdalną pomocą w rozwiązywaniu problemów informatycznych i technicznych. – Kobiety świetnie budują relacje z ludźmi, którzy dzwonią z problemem. Potrafią wczuć się w sytuację zdenerwowanej osoby, która zaraz np. musi wysłać ważny mail, a coś nie działa. Najpierw łagodzą napięcie, a potem przechodzą do rzeczowego rozwiązania problemu – tłumaczy Arletta Myler.

Nawet jeśli nie widzimy się na stanowisku programisty czy lakiernika samochodowego, to wcale nie oznacza, że mamy omijać daną branżę szerokim łukiem. – Kobiety w branży IT mogą też pracować na stanowiskach związanych np. z działem HR i rekrutacją. Czasem mężczyznom brakuje umiejętności „odczytania” człowieka, dlatego panie potrafią zbudować bardzo dobre zespoły pracowników – opowiada Arletta Myler. Mieszane zespoły mogą przynieść dużo dobrego: – Z moich obserwacji wynika, że panowie w pracy potrafią odciąć się od wszystkiego, co nie dotyczy zadania na konkretnym stanowisku, w konkretnym miejscu. Kobiety mają tendencje do myślenia o wszystkich i o wszystkim, dlatego zmieniają środowisko pracy na bardziej przyjazne – wskazuje Myler.

Za co jeszcze cenimy panie? – Kobiety przyzwyczajone do godzenia w życiu codziennym kilku ról potrafią najczęściej przenieść tę elastyczność na pole zawodowe. Mają często większą umiejętność budowania relacji międzyludzkich, a to jest szczególnie ważne w dzisiejszym dynamicznym i zmiennym świecie. Pracownik nie wiąże się już z pracodawcą tylko dla korzyści finansowych czy zdobywania doświadczenia. Coraz większe znaczenie ma dla niego bycie częścią określonej społeczności, identyfikacja z nią. Myślę, że kobiety dobrze sprawdzają się na stanowiskach kierowniczych dzięki umiejętności odczytywania potrzeb i problemów swoich pracowników. A to niezwykle ważna kompetencja chroniąca w dalszej perspektywie przed ewentualnymi odejściami z firmy – mówi Ewa Golik.

Kobiety wiedzą, co robią

Już w najbliższą sobotę 17 listopada zapraszamy na spotkanie „Kobiety wiedzą, co robią” w Concordia Design. Będziemy rozmawiać o kobietach na rynku pracy, ale też o sile kobiet i pasjach kobiet, a więc o tym, co na co dzień fenomenalnie napędza. Naszymi gościniami będą m.in. Henryka Krzywonos, Joanna Jaśkowiak, Dorota Raczkiewicz czy Malina Prześluga.

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny – trzeba się jednak wcześniej zarejestrować.  Zapraszamy!

Mamy też dla Was niespodziankę! Podczas wydarzenia, w godz. 13.30-14.30 w Concordia Design na stoisku Wydawnictwa Agora swoje książki będzie podpisywała Anna Bikont. Przybywajcie!

Partnerzy 'Kobiety wiedzą, co robią' Poznań 2018Partnerzy 'Kobiety wiedzą, co robią' Poznań 2018 Agora Grafika