System edukacji w Finlandii uznawany jest za najlepszy na świecie i podawany innym krajom za wzór. Mimo to przeszedł w ostatnich latach rewolucyjną zmianę, która ma w przyszłości doprowadzić do całkowitego usunięcia z nauczania podziału na przedmioty. Nauczanie przedmiotami, to zdaniem Finów, nauczania fragmentaryczne, które nie ma zastosowania w życiu. Już teraz w Finlandii, ucząc konkretnego przedmiotu pokazuje się, jakie ma on powiązanie z innymi naukami i jednocześnie jakie przełożenie może mieć i ma na życie.

W Finlandii rezygnuje się z tego, co niepraktyczne. Od 2016 roku dzieci nie uczą się tu kaligrafii. Za to poznają małe i duże litery i od początku są edukowane, jak prawidłowo pisać na klawiaturze. Nowością jest także uczenie poprzez badanie zjawisk. Pilotażowo odbywa się w kilku szkołach w Helsinkach. Z placówek znikają ławki i podręczniki. Nauczanie odbywa się wszędzie tam, gdzie dzieciom lepiej zrozumieć omawiane zjawiska. To dzieci same wyszukują informacji o danym temacie, a nauczyciel jest dla nich przewodnikiem, który nadzoruje ich pracę i wyjaśnia wszelkie wątpliwości.

fot. iStock

Własny ogródek

Za wzór do naśladowania podaje się także edukację w Japonii. Nie chodzi jednak o sam system, ale zaangażowanie uczniów, które jest fenomenem na skalę światową. Japońscy uczniowie sami sprzątają klasy, korytarze, a nawet toalety. Prowadzą przyszkolne ogródki warzywne, które sami pielęgnują, a z których zbiory wykorzystują do przygotowywania posiłków. Nie brakuje tu też ciekawych przedmiotów. W Japonii dzieci uczą się na przykład… podziwiania przyrody. Trudno te zajęcia porównać do znanych nam w Polsce lekcji przyrody. To coś zupełnie innego. Nauczyciele uczą młodych Japończyków, jak kontemplować naturę, promując przy tym dbałość o środowisko i pielęgnując indywidualne predyspozycje do zachwycania się tym, co ich otacza.

Nas może to dziwić, ale dla Japończyków kontemplacja przyrody jest czymś naturalnym. W przeciwieństwie do Europejczyków, Japończycy potrafią odróżnić do 240 odcieni kolorów, a uczniowie szkół podstawowych z łatwością wymieniają 40 kolorów. W Japonii jest też na przykład  120 zwrotów opisujących deszcz (mżący deszcz, lekki deszcz, deszcz uderzający o dach, szelest deszczu jak trzcina, dzwoniący deszcz itd.). Podziwianie przyrody stało się wręcz sportem narodowym. Co roku obchodzone jest Hanami - tradycyjny japoński zwyczaj podziwiania urody kwiatów kwitnących wiśni. Japończycy spotykają się wówczas w parkach, wspólnie celebrując piękno drzew. Obchodzenie Hanami jest relacjonowane przez media, a dla wielu Japończyków to dzień wolny od pracy.

Pszczoły w szkole

Ku naturze skłania się ostatnio także edukacja w Anglii. W jednej ze szkół podstawowych w Greenwich niespodziewanie pojawił się rój pszczół. Reakcja dzieci zaskoczyła dyrektora placówki. Zamiast strachu, zobaczył duże zainteresowanie. Namówił nauczycieli i wraz z nimi przeszedł kurs pszczelarski. Rok później szkoła miała pierwszy ul. Pszczelarstwo zintegrowano z programem nauczania. Na lekcjach gotowania dzieci wykorzystują miód z własnej pasieki, na geografii poznają, jak różne regiony korzystają z pracy pszczół. Doradcy biznesowi pomogli dzieciom otworzyć sklep, w którym sprzedają miód. Uczniowie sami ważą produkt, ustalają jego cenę, tworzą reklamy i projektują naklejki na słoiki. W Anglii bardzo ważne jest, by wiedza była podawana w małych dawkach, najlepiej w formie twórczej zabawy. Dzieci mało siedzą w ławkach, większość czasu spędzają na dywanie. Stawia się tu na zajęcia muzyczne, plastyczne, a nawet teatralne.

fot. iStock

W USA z kolei dużą uwagę przywiązuje się do zajęć praktycznych. Najbardziej ciekawie wygląda nauka w szkole średniej. Do obowiązkowych przedmiotów należą: angielski, nauki ścisłe, języki obce, nauki społeczne, business, matematyka, handel, muzyka, wychowanie fizyczne, nauka o zdrowiu. Oprócz tego uczniowie mogą wybrać przedmioty, które pozwolą im rozwijać własne pasje. Do wyboru są lekcje ceramiki, gry aktorskiej, śpiewu, fotografii, szybkiego pisania, gotowania, informatyki, muzyki, dziennikarstwa czy chociażby szycia i robienia na drutach. Wybór jest niezwykle szeroki.

Programowanie i łamanie szyfrów

Ku nowoczesności skłania się natomiast edukacja w Izraelu. W niektórych szkołach uczniowie czwartej klasy uczą się programowania komputerowego. Dziesięciolatkowie mogą natomiast brać udział w pozaszkolnych zajęciach w zakresie taktyk szyfrowania, kodowania i sposobów powstrzymywania złośliwego hakowania, czyli cyber bezpieczeństwa. Kraj ma nawet dwa nowe przedszkola, które uczą umiejętności obsługi komputera i robotyki. Celem jest nie tylko przygotowanie dzieci na wyzwania nowoczesnego świata. Izrael chce w ten sposób zwiększyć liczbę talentów dla jednostek wywiadu wojskowego i przygotować dzieci do ewentualnej kariery w agencjach obrony, przemyśle zaawansowanych technologii i środowisku akademickim.

Systemy edukacji na całym świecie przechodzą zmiany, które mają na celu tak dostosować programy nauczania, by uczniowie byli bardziej przygotowani do radzenia sobie z wyzwaniami nowoczesnego świata.  Stąd, w coraz większej ilości szkół, zamiast zeszytów i podręczników, pojawiają się tablety, a zamiast tradycyjnych przedmiotów wprowadza się zajęcia z programowania, kodowania czy cyber bezpieczeństwa. W polskich szkołach wciąż obecny jest tradycyjny podział na przedmioty. Ale kto wie, co czeka uczniów za kilka czy kilkanaście lat.

Jaki jest Twój pomysł na podręcznik XXI wieku? Zgłoś pomysł. 

fot. iStock