Wszystkie bohaterki muralu "Kobiety Wolności"

red.
Przedstawiamy bohaterki muralu "Kobiety Wolności", który odsłonięto w piątek 5 lipca na przystanku Pomorskiej Kolei Metropolitalnej Gdańsk-Strzyża.

- Naszym założeniem było, żeby na muralu pojawiły się nazwiska nie tylko z pierwszego szeregu. Ma on sprawić, że te kobiety zostaną niejako przywrócone historii - mówi Anna Eichler, współautorka projektu muralu 'Kobiety Wolności'

1

- Na trzecim filarze umieściłyśmy Halinę Słojewską, aktorkę Teatru Wybrzeże, która wyciąga po coś rękę, a u jej stóp leżą paczki. To scena rozpakowywania darów, które przychodziły do Polski z różnych stron świata w geście solidarności ze strajkującymi.

2
Fot. Martyna Niećko / Agencja Gazeta Fot. Martyna Niećko / Agencja Gazeta

- Pokazujemy, że to nie są kobiety z marmuru, ale kobiety z krwi i kości. Mural może przedstawić szerszą prawdę niż postać na cokole, która nad nami góruje. Wcale nie zależało nam na tym, żeby ustalać hierarchię, tylko pokazać, że kobiety pełniły różne role i każda z nich była ważna. Bez małych kroków nie byłoby tych wielkich.

3

- Uświadomiłam sobie, że nie znam większości kobiet 'Solidarności'. Coś w tym jest, że niewiele się o nich mówi - twierdzi Dorota, współautorka muralu. - Pan z wąsem jest potrzebny, ale i potrzebne są te panie. Jeżeli znamy tylko opowieść o mężczyznach, to znamy jedynie pół tej historii - podkreśla.

4

- W ruch 'Solidarności' było zaangażowanych 10 mln ludzi, połowa z nich to były kobiety. Niestety, w podręcznikach jest o nich niewiele, kobiety te nie istnieją w świadomości społecznej, nie zdajemy sobie sprawy, jak ważną rolę pełniły. Chodzi o bezpośrednie zaangażowanie w opozycję, ale i wspieranie 'Solidarności' z zewnątrz - mówi Eichler.

5
Fot. Martyna Niećko / Agencja Gazeta Fot. Martyna Niećko / Agencja Gazeta

- Inspiracją dla kolejnego obrazka symbolu było zdjęcie kobiety czytającej książkę z tytułem 'Nadzieja'. Pomyślałam, że kimkolwiek ta kobieta jest, to jest to fenomenalne ujęcie i musi się znaleźć na muralu. Dopiero później dowiedziałam się, że jest to występująca w stoczni podczas strajku aktorka Teatru Wybrzeże Elżbieta Goetel-Dąbkowska - mówi Eichler.

To ulubiony fragment Fio, kolejnej współautorki muralu. - Wygląda jak kosmitka, jest jakaś inna. Dobrze mi się ją malowało. To również przez kolory. Ten niebieski jest jakby z innego świata - opowiada Fio.

Jest też dziewczynka z kwiatkami stojąca przed dziecięcymi rysunkami zawieszonymi na murze. - Wszyscy znamy archiwalne obrazy pokazujące ludzi przynoszących kwiaty pod bramę stoczni. W archiwum Europejskiego Centrum Solidarności znajduje się natomiast zdjęcie dziecięcych rysunków zawieszonych, jak sądzę, na murze stoczni. Wizerunek dziewczynki wzięłyśmy z innego zdjęcia, także z archiwum ECS. Ubrana jest w chodaki, ma skarpetki w paski i kurczowo trzyma kwiatki ogonkami do góry. A więc dzieci w stoczni też były - mówi Eichler.

6

- Zdałam sobie sprawę, że nikt z nas sam by tego nie dokonał. Każdy dokładał coś od siebie. Do tej pory jestem przepełniona wzniosłym poczuciem, że razem możemy dużo więcej. I tu też mam takie poczucie. Jest tu zresztą jakaś spójność - my, artystki, jesteśmy razem, one, kobiety 'Solidarności', też były razem - mówi Dorota.

7

- Inny filar zdobi natomiast uśmiechnięta Ewa Kubasiewicz, która stoi za kratami, a w rękach trzyma bukiet kwiatów. Kubasiewicz została skazana na 10 lat pozbawienia wolności za rozpowszechnianie ulotki nawołującej do czynnego oporu przeciwko stanowi wojennemu.

- Niemowlę w wózku to symbol tego, jak podczas strajku, w głębokich gondolach wózków dziecięcych, ludzie przewozili publikacje z drugiego obiegu. Udało nam się potwierdzić historię, że w wózku Olgi Biernackiej były przewożone pisma Leszka Kołakowskiego.

8

- Na ostatniej ścianie umieściłyśmy natomiast tekst wiersza 'Ewie, mojej 12-letniej córce' i wizerunek jego autorki, poetki 'Solidarności' Jadwigi 'Jagody' Piątkowskiej. Siedzi przy maszynie i prześlicznie się uśmiecha - mówi Eichler.

9

- Na ostatnim filarze umieściliśmy anonimową starszą panią o dużych spracowanych dłoniach, która z determinacją na twarzy bije brawo. Nie wiem, czy była pracownicą stoczni, a nawet gdzie zostało zrobione to zdjęcie. Ale jest w tym zdjęciu coś bardzo prawdziwego.

Na innym z boków widać też dziennikarkę z wielkim radioodbiornikiem. - Ten rysunek powstał na podstawie zdjęcia z archiwum ECS, być może ktoś tę kobietę zidentyfikuje. Na obrazie widzimy fragment bramy stoczni i napis 'Dziękujemy za dobrą pracę'.

10
. .

.

11